Aurich

Jesienne dni w Aurich

Tegoroczna wymiana ze szkołą w Aurich trwała w dniach: 01-09 października 2015r. Wzięła w niej udział ośmioosobowa grupa w składzie: Hubert Kubot i Nina van Vals z kl. Ia, Lena Dombek i Weronika Zalesińska z kl. Ib, Katarzyna Kacyna i Joanna Skiba z kl. Ic oraz Krystian Kossarzecki i Mikołaj Urbański z kl. IId pod opieką pani dyrektor Danuty Stefańskiej i pani Małgorzaty Kopackiej. Pierwsze dni w zaprzyjaźnionym miasteczku spędziliśmy u rodzin naszych niemieckich koleżanek i kolegów. Spotkaliśmy się z miłym przyjęciem i poznaliśmy ciekawych ludzi. Mieliśmy szansę wykazać się komunikatywnością i znajomością języków obcych. W towarzystwie uczniów z Aurich zwiedzaliśmy miasto. Otrzymaliśmy również od nich zaproszenie na kawę i ciasto, z którego skorzystaliśmy z radością J

W poniedziałek dyrektor partnerskiej szkoły w Aurich – p. Schroderoficjalnie powitałnas koncertem orkiestry dętej pod batutą p.Bergera oraz występem tanecznym w wykonaniu młodszych uczennic. Następnie grupa udała się na wycieczkę do historycznego budynku Raiffeisen-Volksbank położonego na rynku, gdzie zapoznaliśmy się z pracą banku oraz zobaczyliśmy skarbiec od środka. W południe starosta p. Weber przedstawił nam ciekawą prezentację, związaną z okręgiem przemysłowym Aurich.

We wtorek rano uczestniczyliśmy w zajęciach lekcyjnych naszych partnerów w GymnasiumUlricianum. Resztę dnia spędziliśmyna zwiedzaniufirmy Enercon. Zapamiętaliśmy nowoczesne centrum szkoleniowe EEZ (multimedialne muzeum energetyczne). Wieczorem wszyscy spotkaliśmy się na grillu, co sprzyjało wspólnej zabawie i integracji grupy.

Środa okazała się dniem pełnym wrażeń, ponieważ popłynęliśmy promem na malowniczą wyspę Wangerooge. Jedną z atrakcji były sympatyczne foki. Niemiecka przyroda urzekła nas swoim pięknem. Długi spacer do pensjonatu stał się okazją do rozmów, żartów i piosenek. W dobrych nastrojach dotarliśmy do swoich pokoi. Późne popołudnie upłynęło nam na grach i zabawach, które uprzyjemniły nam pobyt na wyspie. Wieczór spędziliśmy na wspólnych rozmowach.

W czwartek zwiedzaliśmy Wangerooge. Mieliśmy okazję zobaczyć panoramę wyspy z wieży widokowej, podziwialiśmy morskie okazy w muzeum, chodziliśmy po plaży, a po wspólnym posiłku pociągiem udaliśmy się w drogę powrotną do portu i Aurich.

Niestety, nastał czas pożegnania. W piątkowy ranek pełni wrażeń, bogatsi w nowe przyjaźnie, wyruszyliśmy do Kępna. Na twarzach wielu malował się smutek z powodu rozstania. Wspólnie spędzony czas bardzo nas zbliżył. Nie spodziewaliśmy się, że tak krótki pobyt wystarczy na otwarcie się przed naszymi zachodnimi sąsiadami.

Już w czerwcu niemieccy przyjaciele ze swoimi nauczycielami przyjadą do nas!

Czekamy z niecierpliwością na ich wizytę! :-)

 

                                                                                              Lena Dombek i Weronika Zalesińska, kl. Ib


 

Goście z Aurich w Polsce

Nauka jest ważna, to fakt. Jednak sam podręcznik nie wystarczy, by dogłębnie poznać tajniki przedmiotu- najlepiej poczuć to na własnej skórze. Dowodem tego jest wymiana z GymnasiumUrlicianum w Aurich , która od wielu lat nieprzerwanie funkcjonuje w naszym liceum.
Jest  to wspaniały czas. Zawsze czekamy na nią z niecierpliwością na wiele, wiele miesięcy przed. Każdy moment jest ekscytujący- począwszy od  omawiania planu, przez porządki, poznawanie partnerów w sieci,  a skończywszy na pierwszym spotkaniu. W tym roku to my byliśmy gospodarzami. Nie było to łatwe ani dla nas, ani dla naszych opiekunów.  Mimo to przyjęliśmy naszych gości zza zachodniej granicy najlepiej, jak tylko potrafiliśmy.
Według planu  niemieccy uczniowie mieli być w Kępnie ok. godziny 19.00 w czwartek, 12.03, jednak po licznych komplikacjach i niespodziewanych wydarzeniach przyjechali dopiero o 23.00. Następnego dnia wspólnie z opiekunami zwiedziliśmy najpopularniejsze, najbardziej klimatyczne zakątki Wrocławia. Weekend upłynął nam pod znakiem wspólnej zabawy: kręgli, łyżew, pizzy, spacerów. Nikt się nie nudził. Poniedziałek okazał się jedyną szansą do poznania szkolnego życia od podszewki- nasi rówieśnicy mogli zobaczyć, jak się uczymy. Spotkaliśmy się także z władzami powiatu. Wtorek i środa to czas najciekawszy, bo to właśnie wtedy poznawaliśmy Kraków i jego tajemnice. Każdy z nas zachwycił się magiczną atmosferą starych murów i majestatycznych budowli.
I tak czas wymiany dobiegł końca. Czwartek był dniem smutnym, choć zarazem pełnym nadziei na kolejne spotkanie.

Opiekunkami wymiany były: pani dyrektor Danuta Stefańska i pani Małgorzata Kopacka.

                                                                                                          Dominika Kieszkowska, kl. Id


Tegoroczna wizyta w Aurich

Już po raz kolejny ósemka uczniów naszej szkoły miała okazję wziąć udział w wymianie międzynarodowej ze szkołą w Aurich w dniach 16-24 października 2014r. Pierwsze dwa dni były poświęcone na zwiedzanie Berlina. Brama Brandenburska  była miejscem spotkania grupy polskiej i niemieckiej, zapoznaliśmy się ze swoimi partnerami i rozpoczęliśmy spacer po stolicy Niemiec.  Aleją pod Lipami udaliśmy się do Muzeum Egipskiego. Obfitowało ono w wiele zabytków starożytnego Egiptu.

Następnie przejechaliśmy do najlepszej Pizzerii w Berlinie.  Po posiłku zobaczyliśmy Festiwal Świateł, który polegał na wyświetlaniu iluminacji świetlnych na ważnych budynkach miasta. Następnie zakwaterowaliśmy się w hotelu. Kolejny dzień rozpoczęliśmy od zobaczenia pomnika poświęconego Żydom, którzy zostali zamordowani podczas II wojny światowej. Spacerem przeszliśmy do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, w którym zobaczyliśmy ciekawą prezentację multimedialną. Ostatnim miejscem, które odwiedziliśmy był Reichstag. Wzięliśmy udział w obradach parlamentu, a następnie pojechaliśmy do Aurich. Po przyjeździe każdy udał się do rodzin swoich partnerów.

Weekend spędziliśmy w gronie rodziny i znajomych. W poniedziałek poszliśmy do szkoły razem z Niemcami.  Uczestniczyliśmy w zajęciach lekcyjnych, które różniły się znacznie od naszych. Wtorek spędziliśmy nad Morzem Północnym na wyspie Norderney, a wieczór spędziliśmy w gronie znajomych.

Naszą wymianę zakończyliśmy grillem, który zorganizowali niemieccy uczniowie wraz ze swoimi rodzicami. Pożegnaliśmy się ze swoimi nowymi przyjaciółmi, ich rodzinami oraz niemieckimi nauczycielami.  W piątek rano wyjechaliśmy z Aurich.

Jeśli zastanawiacie się czy pojechać na wymianę do Niemiec  w przyszłym roku gorąco zachęcamy. Jest to wiele nowych możliwości, przygód, okazja do udoskonalenia swoich możliwości językowych oraz wiele nowych przyjaciół.

Nie można pominąć tutaj  organizacji , która wspiera kontakty naszej szkoły z partnerami z Aurich – PNWM, gdyż i tym razem otrzymaliśmy dofinansowanie kosztów naszego projektu. Dziękujemy również Radzie Rodziców za ich przychylność  i zrozumienie dla idei wymiany wyrażone  również we wsparciu finansowym.

                                                                                          Uczestnicy wymiany 2014


Czy warto brać udział w wymianie uczniowskiej?

    Po raz kolejny uczniowie Liceum Ogó1nokształcącego im. mjra Henryka Sucharskiego w Kępnie mieli okazję poznać zwyczaje panujące w niemieckich rodzinach i szkołach. Od 07 do 16 listopada 2013 gościliśmy w zaprzyjaźnionej szkole niemieckiej w Aurich w ramach corocznej wymiany uczniowskiej organizowanej przez nasze wspaniałe opiekunki i nauczycielki języka niemieckiego: p. Małgorzatę Kopacką i p. Danutę Stefańską. Jedną z uczestniczek tej wymiany byłam i ja, najmłodsza uczennica naszego Liceum.

         Podczas tego pobytu w Niemczech miałem okazję poznać zwyczaje panujące w niemieckiej rodzinie, a także doskonalić swoje umiejętności językowe. Miłym zaskoczeniem był przyjazny stosunek wszystkich ludzi do nas. Wraz ze swoimi kolegami i koleżankami uczestniczyłam we wspólnych zajęciach lekcyjnych. Wielkim przeżyciem intelektualnym była dla mnie

lekcja sztuki. Pobyt w szkole w Aurich nie ograniczał się jedynie do zajęć lekcyjnych. Mieliśmy również okazję zintegrować się ze swoimi niemieckimi kolegami podczas licznych wycieczek i wspólnych wyjść organizowanych popołudniami przez rodziców niemieckich uczniów, m.in. nad morze oraz do Aqua-parku.

Natomiast najwięcej radości sprawiały nam wspólne wyjazdy do okolicznych miejscowości. Podczas tych wycieczek dowiedzieliśmy się wiele na temat historii miasteczek regionu. Program pobytu został przygotowany przez opiekunów niemieckich, którzy przy wsparciu rodziców zapewnili nam jak najwięcej możliwości do integracji z uczniami z Niemiec. Ćwiczyliśmy swoje umiejętności językowe nie tylko w rozmowach ze swoimi rówieśnikami czy nauczycielami, ale także podczas wycieczki do interaktywnego Muzeum Emigrantów.

Miłym akcentem kończącym pobyt w gimnazjum w Aurich był wieczór rodzinny, który z wielkim zaangażowaniem przygotowali wspaniali i serdeczni rodzice mojej koleżanki Leny. Podczas długiej podróży do domu z dużym wzruszeniem opowiadaliśmy sobie o swoich przeżyciach i nowych doświadczeniach. Na pytanie, czy warto brać udział w wymianie uczniowskiej odpowiadam stanowczo:  oczywiście, że warto! Dzięki temu miałam możliwość doskonalenia języka niemieckiego i poznałam nowych, wspaniałych ludzi. Z niecierpliwością czekam na przyjazd moich nowych przyjaciół z Niemiec!

 

Aleksandra Ogorzelska, Ib


Wymiana z Aurich 11-20.04.2013r.

Goście z Niemiec przyjechali do nas 11. kwietnia (czwartek) późnym wieczorem, zatem pierwszego dnia wymiany nie było dużo czasu na integrację. Zdążyliśmy tylko poznać się oraz trochę porozmawiać, zanim poszliśmy spać.

Piątek (12.04) upłynął nam najpierw w szkole (powitaniu w auli naszego liceum), a potem namieście (zwiedzanie i integracja). W domachjedliśmy tradycyjne polskie potrawy, które zresztą większości Niemców bardzo smakowały. Komunikowaliśmy się głównie po angielsku, tak że również nasi goście mieli okazję poćwiczyć języki obce.

Weekend upłynął pod znakiem zabawy na całego. Od rana do wieczora większości z nas nie było w domach, ponieważ spędzaliśmy czas we Wrocławiu (sobota) i w Łodzi (niedziela). Oglądaliśmy ciekawe miejsca stolicy Dolnego Śląska i jedliśmy w najlepszych lokalnych restauracjach. W Łodzi zaś zarezerwowaliśmy sobie meczyk w lasertag – chłopcy na dziewczęta. W sobotę zorganizowaliśmy ognisko integracyjne. W domach, natomiast, uczyliśmy gości z Niemiec naszych zwyczajów, a oni nas swoich.

W poniedziałek wzięliśmy udział w lekcjach w naszym liceum, a później wyjechaliśmy do Antonina. Zwiedzaliśmy tam pałac Radziwiłłów – jedni się nudzili, inni byli zaciekawieni. Do domów wróciliśmy wieczorem; zmęczeni, ale zadowoleni.

Rano musieliśmy wcześnie wstać, ponieważ zaplanowana była wycieczka w góry(po drodze zatrzymaliśmy się na długi spacer po Wrocławiu). Miejscem stałego pobytu było dla nas Kłodzko, skąd wyjeżdżaliśmy na zwiedzanie okolicy. Byliśmy np. na Szczelińcu i w Kaplicy Czaszek. W hotelu spędzaliśmy czas na integracji, choć ciszę nocną trzeba było, niestety, uszanować. Nie przeszkadzała ona jednak w oglądaniu filmów.

W czwartek po raz kolejny zwiedzaliśmy okolice, byliśmy również w Jaskini Niedźwiedziej, gdzie bardzo dobrze się bawiliśmy. Do Kępna przyjechaliśmy ok. 20-21, wprost na szkolną dyskotekę. W piątek znów (!) byliśmy w szkole, a wieczór okazał się niezapomniany ze względu na imprezę pożegnalną, którą urządziliśmy dla naszych gości – przed sobotnim rozstaniem. Wszyscy twierdzili że 10 dni to stanowczo za mało. Pożegnanie nie należało do najłatwiejszych, ale pocieszeniem może być zaproszenie na lato do Niemiec – przynajmniej w moim przypadku.

Tak więc, wymiana była wspaniała, poznaliśmy nowych przyjaciół i każdy uczestnik deklaruje chęć uczestnictwa w kolejnej. Nie wyobrażam sobie lepszego sposobu na spędzenie tych 10 dni.

Alan Wawrzyniak


 

Wymiana młodzieży

Liceum Ogólnokształcące Nr I w Kępnie z Gymnasium Ulricianum w Aurich

20 – 29.09.2012r.

 Nasza szkoła od roku 1994 prowadzi wymianę z niemiecką szkołą Gymnasium Ulricianum w Aurich. Dzięki temu przedsięwzięciu mamy możliwość poznania i zwiedzenia ciekawych miejsc u naszych zachodnich sąsiadów. Bardzo ważne jest to, że przez cały czas mamy możliwość konwersacji w języku obcym z naszymi gospodarzami. Możemy poznać ich obyczaje, bliżej przyjrzeć się codziennemu życiu, zagłębić się w ich tradycje i obyczaje. Poza tym jest wiele czasu na dobrą zabawę, a także pozyskanie nowych przyjaciół.

Wszystko zaczęło się 20.09.2012r. zbiórką pod naszą szkolą o godz. 7.00. Choć pogoda nie nastrajała optymizmem to cała nasza 14-osobowa grupa, wraz z opiekunkami – paniami : Danutą Stefańską oraz Małgorzatą Kopacką, z radością oczekiwała na wyjazd. Po całym dniu podroży dotarliśmy na miejsce o godz. 19.00, gdzie czekały na nas niemieckie rodziny, aby wziąć nas do swoich domów. Program pobytu był bardzo urozmaicony. Braliśmy udział w lekcjach swoich rówieśników zza Odry. Zwiedzaliśmy zabytki i muzea. Miłym akcentem powitania nas w Aurich była gra szkolnej orkiestry na instrumentach dętych i pianinie. Pierwszego dnia zwiedzaliśmy rodzinne miasto naszych partnerów z wymiany. Bardzo spodobało nam się w Dolnej Saksonii. Sobotę i niedzielę spędzaliśmy w domach „naszych rodzin”; zwiedzaliśmy okolice. Najbardziej zachwyciła nas Brema, miasto oddalone o 60km od Morza Północnego. Jest to duży ośrodek handlowy, przemysłowy oraz port morski. Symbolem tego miasta są trzej muzykanci z Bremy, który6ch dotychczas znaliśmy tylko z bajki. Wspaniałą rozrywką okazały się kręgle, na które nasza grupa udała się w niedzielę wieczorem.

W kolejnych dniach zwiedzaliśmy  stary i nowy wiatrak oraz muzeum torfu.. Jednak najwspanialszą atrakcją okazał się rejs statkiem na wyspę Nordenrey oraz jej zwiedzanie. Miejsce to ma swój jedyny i niepowtarzalny charakter. Wyspę zwiedzaliśmy, jeżdżąc wypożyczonymi rowerami. Zobaczyliśmy rozległe plaże z licznymi wiklinowymi koszami plażowymi. Ten dzień morskiego relaksu oraz widok pięknego Morza Północnego szczególnie utkwił w naszej pamięci. W czwartek, dwa dni przed wyjazdem, udaliśmy się do kopalni węgla brunatnego w Essen, wpisanej na listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO. Zwiedzane okolice okazały się bardzo malownicze i interesujące. Poza tym mieliśmy czas na zakupienie drobnych upominków. Ostatniego dnia wesoło bawiliśmy się na przyjęciu pożegnalnym w domu jednego z naszych kolegów. Po wielu wspólnie spędzonych chwilach zdanie i złamaliśmy stereotypy dotyczące Polaków i Niemców. I choć wiele rzeczy, czasem nawet bardzo, nas zadziwiło, np. jedzenie słodyczy podczas 4-godzinnego egzaminu, to stwierdziliśmy, że jednak wiele nas łączy.

Jak co roku, nasi gospodarze wykazali się niezwykłą gościnnością. Na długo pozostanie w naszej pamięci domowa serdeczna atmosfera, którą starali się stworzyć oraz smak regionalnych potraw. Wspólny wyjazd pozwolił nam zintegrować się, nawiązać nowe kontakty z niemieckimi kolegami, a przede wszystkim, co najważniejsze, każdego z nas zmotywował do nauki języków obcych.

Teraz my z niecierpliwością oczekujemy na przyjazd młodzieży z Niemiec, którą będziemy gościć na przełomie maja i czerwca. Czas wspólnie spędzony z pewnością zaowocuje wyższym poziomem języków obcych, a sam pobyt pozwoli nam na nabranie dystansu do życia i zrozumienie innych ludzi.

Dagmara Kałużna

           

W dniach 20-29 września 2012 roku odbyła się wymiana LO Nr I w Kępnie ze szkołą partnerską w  Aurich. Dwunastu uczniów wraz z opiekunkami, panią Małgorzatą Kopacką i Danutą Stefańską, wyjechało autobusem spod budynku liceum o godzinie 7:00. Podróż trwała 12 godzin i zaraz po przyjeździe udaliśmy się do rodzin gospodarzy. Wszyscy byli dla nas bardzo mili i od razu się zaprzyjaźniliśmy. W trakcie naszego pobytu widzieliśmy wiele ciekawych zabytków, jak na przykład stary drewniany wiatrak do mielenia ziarna, skansen nazywany „Muzeum Torfu”, kopalnię węgla kamiennego w Essen, i co sprawiło nam największą radość, widok ze szczytu wiatraka prądotwórczego, których w całych Niemczech jest niesamowicie dużo. Krajobraz był piękny, wszędzie zieleń trawy i biel wiatraków. Nasz autokar wydawał się niezwykle malutki, a krowy i konie wyglądały jak robaki. Mieliśmy wiele czasu wolnego, który spędzaliśmy wraz z naszymi gospodarzami i we własnym gronie. Zwiedziliśmy też takie miasta jak Brema czy Werden, płynęliśmy promem na wyspę Nordernay, gdzie podróżowaliśmy rowerami i spacerowaliśmy brzegiem morza, choć było bardzo zimno. Zbieraliśmy muszle, ale zupełnie inne niż nad naszym Bałtykiem. Wyspa była naprawdę przepiękna i każdy będzie ją wspominał tylko jak najlepiej. W weekend naszym czasem rozporządzali rodzice gospodarzy. Każdy zwiedzał lub bawił się w innym miejscu. Dane mi było zobaczyć północny brzeg Niemiec, Holandię, a na koniec dnia także fokarium, w którym, jak się okazało, pracowała nasza rodaczka. Foki były wspaniałe i niesamowicie wyginały się przed szybą, pozując do zdjęć jak zawodowi modele. W czasie wolnym byliśmy też na kręglach, gdzie świetnej zabawie nie było końca. Wszyscy zapamiętają ten wyjazd i jestem pewien, że wielu będzie chciało pojechać do Aurich jeszcze raz, gdy tylko nadarzy się okazja.

                                                                                                                      Tekst: Wojciech Siwa

Od 1994 roku Liceum utrzymuje wymianę z partnerską szkołą w Niemczech – Gymnasium Ulricianum w Aurich. Co roku grupa uczniów wyjeżdża na 10 dni do Aurich.

WYMIANA Z GYMNASIUM ULRICIANUM W AURICH

15 – 24 marca 2012 r.

Goście przyjechali do Kępna w czwartek późnym wieczorem. W piątek rano odbyło się serdeczne powitanie, w którym udział wzięli śpiewający i tańczący uczniowie z naszej szkoły. Później oprowadzaliśmy naszych gości po szkole oraz zabraliśmy ich na nasze warsztaty (zorganizowane w czasie rekolekcji). Po południu udaliśmy się do Pałacyku w Sokolnikach na uroczysty obiad. Po posiłku pojechaliśmy do gospodarstwa agroturystycznego, gdzie mogliśmy pojeździć konno i przejechać się bryczką. Następnie wróciliśmy do Sokolnik na ognisko z kiełbaskami. W sobotę i niedzielę nasi goście spędzali czas wspólnie z nami i naszymi rodzinami. Mogli wtedy zobaczyć, jak wygląda życie w polskich rodzinach. W poniedziałek nasi koledzy udali się z nami na nasze lekcje. Po 5 lekcjach spotkaliśmy się w auli i wspólnie uczyliśmy się tańczyć zumbę. Wszystkim bardzo się podobało. Popołudnie spędzili z nami, naszymi rodzinami i przyjaciółmi. W dniach 20-22 marca pojechaliśmy na wycieczkę do Poznania i okolic. Na początek odwiedziliśmy Biskupin – jedną z pierwszych osad odkrytych na terenie Polski. Oglądaliśmy tam wyposażenie ówczesnych chat i przyglądaliśmy się życiu codziennemu tamtych czasów. Następnie przybyliśmy do Gniezna-pierwszej stolicy Polski. Po czasie wolnym zebraliśmy się pod Katedrą Gnieźnieńską, aby rozpocząć zwiedzanie z przewodnikiem. Dowiedzieliśmy się wiele o średniowiecznej Europie, świętym Wojciechu i podziwialiśmy wnętrze świątyni, a przede wszystkim słynne drzwi gnieźnieńskie. Po południu dotarliśmy do hostelu w Poznaniu, w którym mieszkaliśmy podczas pobytu. Wieczorem wybraliśmy się na spacer po rynku. Następnego dnia zwiedzaliśmy miasto na własnych nogach. Zadziwiła nas różnorodność instrumentów muzycznych w muzeum. Oczarował nas również urok Starego Rynku. Następnie ugięliśmy się z wrażenia wchodząc do z pozoru normalnie wyglądającej bazyliki. Przepych jaki ujrzeliśmy przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania. Następnym punktem programu było obejrzenie sławnych poznańskich koziołków. Trzeba jednak przyznać, że oglądanie ich pośród gromadek dzieci było bezcennym przeżyciem. Wieczorem oczywiście naturalną koleją rzeczy było zrobienie zakupów w Starym Browarze. Trzeciego dnia zwiedzaliśmy Poznań zza okien autobusu, gdzie kierowca przewiózł nas zgodnie z oczekiwaniami przewodnika, który zgłębił naszą wiedzę na temat tego jakże pięknego miasta. Po zjedzeniu obiadu wyruszyliśmy w drogę powrotną. W piątek nasi przyjaciele udali się z nami na nasze zajęcia. Później spotkaliśmy się na rynku, by wspólnie spędzić ostatnie popołudnie. Goście odjechali w sobotę przed południem.

Czas wymiany był bardzo mile spędzonym czasem i będzie nam tych chwil brakowało. Już się nie możemy doczekać jesieni, by odwiedzić naszych przyjaciół w Aurich.

Paula, Marta, Agata.


WYMIANA POLSKO-NIEMIECKA

Wspomnienia Jagody Karbowskiej  na temat tegorocznej wymiany młodzieży, które ukazały się również w Tygodniku Kępińskim  nr 26 z dnia 30 czerwca 2011 r.

Pozbądźmy się uprzedzeń – poznajmy się!

Niezmiennie od siedemnastu lat Liceum Ogólnokształcące Nr I  im. mjra Henryka Sucharskiego w Kępnie, prowadzi wymianę z partnerską szkołą w Niemczech – Gymnasium Ulricianum w Aurich. Głównym celem powyższego projektu jest rozwijanie oraz doskonalenie umiejętności językowych przez uczniów z Polski.  Jednakże korzyści wynikających z takiej wymiany jest o wiele więcej. Umożliwia ona nawiązanie nowych znajomości i poznanie kultury naszych zachodnich sąsiadów. Z całą pewnością, wymiana ta pomogła w przełamaniu stereotypów, oraz poznaniu i zrozumieniu własnych realiów życia, dokładając w ten sposób swoją „cegiełkę” w budowaniu wspólnej, silnej, zjednoczonej Europy. Ów projekt dopomógł w budowaniu szacunku dla odmienności kulturowej innego narodu a jednocześnie poprawił umiejętności językowe w autentycznych sytuacjach życiowych.        W tym roku uczniowie z Polski, a także ich rodziny gościły u siebie w dniach 03-11 czerwca, dwunastu uczniów z Aurich. Do pierwszego spotkania doszło przed Liceum w Kępnie, gdzie po krótkim przywitaniu, przydzielono zakwaterowanie. Trzeba przyznać, iż program wymiany polsko-niemieckiej był wypełniony przeróżnymi atrakcjami. Już następnego dnia, grupa młodzieży, pojechała do Sokolnik na spotkanie integracyjne połączone z obiadem i grillem zorganizowane tradycyjnie przez Radę Rodziców.
Niedziela była dniem wolnym, który goście z
Niemiec spędzili wyłącznie z polskimi rodzinami. W dniach od 7-9 czerwca uczestnicy wymiany wyjechali na trzydniową wycieczkę do Zakopanego i Krakowa, gdzie pod czujnym okiem przewodnika, wędrując po górach, podziwiali wspaniałe widoki Tatr. Nie obyło się również bez wjazdu na Gubałówkę i spaceru po Krupówkach. Niemiecka młodzież uczęszczała również na zajęcia lekcyjne, gdzie mogła zapoznać się z polskim szkolnictwem. Pomimo tego, iż nadrzędnym celem wymiany jest nauka języka niemieckiego przez uczniów z Polski, to niemieccy goście z wielkim zapałem poświęcali się nauce podstawowych słów w języku polskim. Jednakże trudniejsze wyrazy, przysparzały troszkę problemów, a jeszcze więcej śmiechu. Z ust gimnazjalistów bardzo często można było usłyszeć wiele pozytywnych słów na temat Polski: „Wir finden, dass Polen ein Land mit herzlichen offenen Menschen ist. Aber am besten ist die polnische Küche”. (Sądzimy, że Polska to kraj z serdecznymi i otwartymi ludźmi, ale najlepsza jest kuchnia polska) Ten zaledwie kilkudniowy pobyt uczniów z Gymnasium Ulricianum wystarczył, by powstały bardzo silne, przyjacielskie relacje pomiędzy uczniami oraz gośćmi z zagranicy. Pełni niezwykłych wrażeń uczestnicy wymiany, żegnali się w sobotni poranek ze łzami w oczach, mówiąc: ,,Wir warten auf euch im September” (Czekamy na was we wrześniu) Jak dowiadujemy się od opiekunek wymiany (D.Stefańskiej i M.Kopackiej) to dzięki fundacjiPolsko-Niemiecka Wymiana Młodzieży wspierającej nas w naszym przedsięwzięciu od zawsze  mogliśmy przeżyć tyle atrakcji i wiele niezapomnianych chwil.

 Jagoda Karbowska


AURICH 2010

Kolejny raz wyjechała grupa naszych uczniów do Aurich. Kolejne dziesięć dni wymiany minęły w przyjaznej, radosnej atmosferze. Kolejny raz miało miejsce, używając wielkich słów , wielkie poznanie…
Inna szkoła, inna młodzież, inni nauczyciele, inne rodziny, inny kraj ?
Chyba nie różnimy się aż tak bardzo, ale o tym najlepiej przekonać się osobiście .
Trzeba umieć dostrzec faktycznie istniejące różnice i może czegoś się nauczyć ?
Jak robić, jak nie robić, z czego być zadowolonym, a co poprawić u siebie.
Oczywiście, jak zwykle szlifujemy języki obce, choć nie zawsze jest to język naszych gospodarzy ;) , ale cóż, oni też mogą dzięki temu ćwiczyć język obcy, czyli j. angielski. W każdym razie zawsze po powrocie z Aurich widzę wzrost motywacji do nauki języka, bo:  „następnym razem  chcę/muszę dogadać się sam/-a” zakładają uczniowie, a ja mogę ich tylko wspierać w tym postanowieniu.
Wymiana to także możliwość poznawania kraju, jego zabytków i innych miejsc godnych obejrzenia. Niemieckie słowo  Sehenswürdigkeiten nabiera wówczas realnego kształtu.
Mogłabym jeszcze dużo opowiadać, także o tym, jak  wiele satysfakcji sprawia nam , opiekunkom, prowadzenie tej wymiany już 17 lat (!), ale może lepiej będzie, jeśli oddam głos tegorocznym uczestnikom wymiany. Poniżej ich wypowiedzi.
Zachęcam też do przeczytania załączonego artykułu dwóch uczennic Ewy Sawickiej i Karoliny Idzikowskiej, który ukazał się na łamach Tygodnika Kępińskiego. Zamieszczamy go również poniżej, dla tych którzy nie mieli okazji zapoznać się z nim wcześniej.
Nie można nie wspomnieć jednego, jakże istotnego dla naszego przedsięwzięcia, szczegółu. Od samego początku wspiera nas finansowo organizacja PNWM – Polsko-Niemiecka Wymiana Młodzieży,  która ma na celu rozwijanie stosunków między Polską i Niemcami , między młodymi ludźmi obydwu krajów, służących wzajemnemu poznaniu.  My też przyczyniamy się do tej wielkiej sprawy. Opracowała: Małgorzata Kopacka
Wypowiedzi uczniów Paulina Giel napisała:
Niemcy… cóż za piękny kraj i wspaniali ludzie…
Miałam możliwość a zarazem i szczęście brać udział w  wymianie uczniowskiej, która miała miejsce w Aurich tego roku. Bardzo miło wspominam, niestety nieco krótki, pobyt w Niemczech. Najbardziej zapadł w moją pamięć Berlin – miasto pełne dziwnych, ale jakże pięknych kształtów, konstrukcji i przede wszystkim ludzi. Bardzo interesująca była także wycieczka do Landesmuseum für Natur und Mensch w Oldenburgu, gdzie przybliżono nam proces powstawania torfu…
Bardzo zajmujące, choć niestety nie tak przyjemne, było zwiedzenie parlamentu w Berlinie-ciekawe ze względu na jego konstrukcję i możliwość zobaczenia „od środka” czegoś, co widzimy jedynie w telewizji czy na pocztówkach; jeśli chodzi o stronę mniej przyjemną mogę powiedzieć tylko tyle, iż niewielu z nas wszystko z tej wizyty zrozumiało…
Wspaniałą stroną wymiany było mieszkanie u naszych niemieckich rówieśników, z którymi świetnie się dogadywaliśmy i którzy znakomicie organizowali dla nas czas (choć zapewne poza paroma wyjątkami).
Szkoła niemiecka to zupełnie inna i nieporównywalna rzeczywistość w stosunku do naszej – polskiej… Oczywiście jako patriotka muszę i zawsze będę zachwalała wszystko co polskie, jednak niemieccy uczniowie mają – wydaje się – więcej praw i więcej swobody niż my, co niezmiernie mi się podoba. Choć nie zrażajmy się tym, mam na myśli tylko prawa a nie nasze poziomy edukacyjne.
Jeśli o mnie chodzi to nawiązałam bardzo dobry kontakt z moją niemiecką koleżanką z wymiany, bardzo polubiłam jej rodzinę i znajomych, że z pewnością nie zapomnę czasu spędzonego w Aurich. Mam także nadzieję, że jeszcze nie raz będę mogła brać udział w czymś takim oraz, że uda mi się powrócić do uroczego Berlina.

Radek Grzymkowski napisał:
W  Aurich bardzo mi się podobało:) przepiękne rejony zachwyciły mnie ogromnie:) poznałem kulturę i zwyczaje w tamtejszych okolicach. U rodziny, u której byłem, czułem się, jak w domu. Poznałem wielu ciekawych , interesujących i miłych ludzi, z którymi bardzo dobrze mi się rozmawiało:} wiadomo że to inny kraj , inny język , inne zwyczaje.
Na początku było bardzo trudno, szczególnie w kwestiach językowych;] z czasem jednak powiedziałem sobie „muszę” i  skupiłem się  tylko na tym, żeby  jak  najwięcej  zrozumieć,  co mówią do mnie inni;) i udało się ;)
Co do programu samej wymiany nie mam żadnych zarzutów;) Najpierw  spędziliśmy  2 dni w Berlinie;) było tam naprawdę  wyśmienicie.  Ogrom tego miasta zadziwił mnie zupełnie.
Później pojechaliśmy do samego Aurich;] i  tam spędziliśmy cudowny tydzień pełen takich wrazeń, jak wspinaczka w parku linowym, pływanie kajakami, wycieczki do Oldenburga  czy na wyspę Langeoog:)
Wszystkie te chwile wspominam bardzo dobrze;)  Również rodzina, u której byłem, a właściwiemój kolega, u którego mieszkałem – Felix -  zapewnił  mi atrakcje także poza programem szkolnym, tj. wypady na dyskotekę,  czy do  jego kolegów;)   Naprawdę jest co wspominać ;)
Jestem bardzo zadowolony, że pojechałem do Aurich. Nie tylko świetnie się bawiłem i miło spędzałem czas wolny od nauki szkolnej,  ale przede wszystkim poznałem kulturę i obyczaje tamtejszych rejonów  i  obyczaje w rodzinach, zobaczyłem wiele ciekawych miejsc i rzeczy oraz… podszkoliłem swój  język  i  poszerzyłem  kontakty  międzynarodowe;)

Adam Opas napisał:
W Aurich przeżyłem bardzo miłe i niezapomniane chwile.;D
Rodzina która mnie gościła była bardzo miła dla mnie i czułem się tam jak u siebie. xD
Dzięki Marvinowi poznałem wielu nowych kolegów, z którymi miałem bardzo dobry kontakt.
Na początku małym problemem była bariera językowa ale juz w drugi  dzień po oswojeniu się z nowym miejscem i odpoczynku po ciężkiej podróży przestało nam to przeszkadzać.
Bardzo podobało mi się odwiedzenie samego Berlina, nigdy wcześniej nie miałem tej przyjemności.;]
W samym Aurich było bardzo ładnie, wiele zabytków i ciekawych miejsc.
Program wycieczki był bardzo ciekawy zwłaszcza odwiedzenie muzeów ;d
także wspinaczka w parku linowym. Kajaki dostarczyły nam też dużo emocji.Kolega zapewnił mi dużo atrakcji poza programem, takich jak dyskoteka czy wspólne spotkania przy pizzy z jego kolegami.
Mile wspominam te chwile, świetna zabawa połączona z nauką jezyka, jednocześnie poznawanie obyczajów innego kraju.
Chciałem tam zostać dłużej, ale trzeba było wracać do domu.

Paulina, Estera, Ania P., Ania W. napisały:
Dni spędzone w Aurich na długo pozostaną w naszej pamięci. Okolica zachwyciła nas swoim urokiem. Niemcy to piękny kraj, nie wspominając o jego mieszkańcach ;)
Cieszymy się, że mogłyśmy poznać tamtejszą kulturę i zwyczaje. Nasi zagraniczni znajomi i ich rodziny przyjęli nas bardzo ciepło. Czas upływał nam miło na wspólnych rozrywkach i zabawach. Mamy nadzieję, że za rok znów będziemy mogły tam pojechać.